Wywiad z Mariuszem Muszalikiem i Robertem Woźniakiem.

Zakończyła się runda jesienna sezonu 2018/2019 Patrick Klasy A. CKS Czeladź zajmuje obecnie 3 miejsce w tabeli tracąc 2 punkty do drużyny KP Sarnów i 9 punktów do lidera, Niw Brudzowice. Postanowiliśmy zadać kilka pytań trenerom I drużyny CKS Czeladź. Zapraszamy do lektury.  


15 spotkań, 33 punkty, 3 miejsce w tabeli. Tak kończymy rundę jesienną. Czy taki stan rzeczy może zadowalać?

Mariusz Muszalik (I trener CKS Czeladź):
Na pewno nie. Patrząc na mecze, które przegraliśmy, nie wliczając oczywiście tego z Niwami, które w tym akurat dniu były od nas lepsze, to pamiętajmy, że w dwóch czyli ze Skalniakiem i KP Sarnów prowadziliśmy. Natomiast w meczu w Żelisławicach zaczęliśmy grać tak naprawdę od stanu 0:3 i nie udało się odrobić strat. Biorąc pod uwagę te wydarzenia uważam, że tych punktów powinno być więcej.

Robert Woźniak (II Trener CKS Czeladź):
Zdecydowanie zgadzam się z Mariuszem. Na własne życzenie straciliśmy w tej rundzie 9 pkt. i aż 6 z nich na własnym stadionie, co nie powinno się zdarzyć drużynie mającej w swoich szeregach doświadczonych zawodników. Co gorsze bramki tracimy w przeciągu kilku, kilkunastu minut, i nie potrafimy odpowiednio zareagować.​ To nie powinno mieć miejsca.

Miesiąc temu nastąpiła zmiana trenera. To wystarczający czas, Waszym zdaniem, aby móc powiedzieć, że drużyna zmieniła swój styl grania?

M.M.:
Myślę, że każdy nowy trener stara się wprowadzić cos nowego do drużyny. Czy było to widoczne nie wiem. Z boiska ciężko się wypowiedzieć, ale myślę, że potrzeba więcej czasu żeby była widoczna jakaś zmiana.

R.W.:
Uważam, że za wcześnie jest na takie stwierdzenie. Moim zdaniem Mariusz miał zbyt mało czasu, aby zespół zaczął funkcjonować według jego pomysłu, ale czas gra na jego korzyść. Mamy teraz przerwę w rozgrywkach i można spokojnie popracować tak by w rundzie wiosennej drużyna grała tak jak chce trener. 

Kilka dni po zmianie trenera na jednym z portali internetowych ukazał się artykuł, w którym poprzedni szkoleniowiec sugeruje, że nasza drużyna nie dysponuje jakością, która może dać awans, Zarządowi zabrakło cierpliwości a obecny lider z Brudzowic od pierwszego meczu był faworytem do wygrania ligi. Jaka jest Wasza opinia na ten temat?

M.M.:
Nie wypowiadam się na temat słów mojego poprzednika.

R.W.: 
Również nie chcę wypowiadać się na temat słów trenera Szymkowskiego. Oby się jednak mylił, na co liczę.

9 punktów straty do lidera. To dużo? Mało? Do odrobienia?

M.M. :
Dużo. My jednak musimy się skupić na naszym zespole i robić wszystko by wygrywać swoje mecze nie patrząc na przeciwnika.

R.W.:
W sporcie wszystko jest możliwe. Przed nami okres przygotowawczy i cała runda rewanżowa. Strata jest spora ale jak to mówią dopóki piłka w grze...

Gdzie należy upatrywać rezerw w naszej drużynie? Co może być naszą najmocniejszą stroną? Czym możemy wygrać z każdym w lidze?

M.M. :
Na pewno duże problemy mamy w obronie i nie myślę tu tylko o obrońcach, tylko o graniu w obronie całego zespołu. Jak popatrzmy na liczby bramek strzelonych do tych straconych (57-20) to moim zdaniem trochę za dużo tych bramek straconych. Zresztą nie jest to tylko moja opinia tylko całego zespołu. Mam nadzieje, że naszą mocną stroną będzie zespół, na to liczę. Natomiast na to, żeby wygrywać w tej lidze składa się dużo czynników. Od przygotowania do podejścia do meczu, dyspozycji dnia, jak również to, kogo będziesz miał w danym dniu do dyspozycji bo jak wiemy na tym szczeblu rozgrywkowym zawodnicy oprócz grania jeszcze pracują.

R.W.:
Tak jak Mariusz wspomniał, gra destrukcyjna całego zespołu, konsekwencja i odpowiedzialność w grze oraz a może i przede wszystkim koncentracja przez pełne 90 minut. To elementy, nad którymi musimy pracować. Bez tego ciężko jest wygrywać nawet jeżeli przeciwnikiem jest teoretycznie słabszy rywal.

Przed nami przerwa w rozgrywkach. Jaki jest plan przygotowań przed rundą wiosenną? Nad czym będziecie pracowali?

M.M. :
Zajęcia w tym roku skończyliśmy 15-go grudnia. Zaczynamy natomiast 15-go stycznia. Zaproponujemy chłopakom treningi indywidualne na ten okres miesiąca, zobaczymy czy skorzystają. A co do szczegółów to myślę, że do miesiąca przedstawimy szczegółowy plan przygotowań.

R.W.:
Będziemy mieli miesiąc przerwy w zajęciach. To oczywiście czas na odpoczynek ale liczymy, że chłopaki wykażą się mądrością i profesjonalizmem, zaufają nam i zrealizują indywidualne plany jakie im przygotujemy. 

7. W ostatnich tygodniach na treningach I drużyny pojawiło się kilku zawodników z grupy trampkarzy, która wywalczyła awans do III Ligi Wojewódzkiej. To swojego rodzaju nagroda? Jak się zaprezentowali na tle starszych kolegów? Czy ta praktyka będzie kontynuowana?

M.M. :
Nie wiem w jakich kategoriach oni to odbierają, czy jako nagrodę czy karę, trzeba ich zapytać :) Jak się prezentowali to akurat zostawię dla siebie. Na forum tego nie będę mówił. Natomiast ja na pewno będę chciał, żeby to działanie jakim jest udział młodych zawodników w zajęciach I drużyny było kontynuowane.

R.W.:
Również jestem za tym, aby zawodnicy z grup młodzieżowych pojawiali się na treningach I drużyny. Zwłaszcza, że fajnie się rozwijają. W każdej chwili może okazać się, że młodzieżowiec będzie na tyle solidny by wskoczyć do składu. Rywalizacja jest potrzebna w każdej drużynie.

1924!